MKS Tarnovia - strona nieoficjalna

Strona klubowa
  • Strona informuje o działalności MKS Tarnovia w latach 2009-2020
  •        

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 22 gości

dzisiaj: 170, wczoraj: 672
ogółem: 4 981 017

statystyki szczegółowe

Logowanie

Aktualności

Zaprzepaszczona szansa

  • autor: tarnovianin, 2016-11-12 13:44

Jadowniczanka - Tarnovia 3:3 (1:3)

Bramki: Żak (rzut wolny) 31, Kotarba 53, Wójtowicz 83 - Dydyk 20, Wilk 22, Noga 25

Żółte kartki: Wójtowicz, A.Prokop, Kulig, Szczygiełek (J) - K.Wilk, Baruch (T)

Widzów: 60

Tarnovia: Leśniak - Nowak, Mikoś, Nytko, Noga - Zegar (80 Świerczek), Krużel, Ł. Wilk (62 Smołkowicz), Dydyk - K.Wilk, Baruch (89 M.Prokop)

Tarnovianie powinni rozstrzygnąć losy spotkania w pierwszej części gry. Mieli do tego wystarczająco dużo sytuacji, by to spotkanie przechylić na własną korzyść. Stare piłkarskie porzekadło, które mówi: "niewykorzystane sytuacje lubią się mścić" i tym razem się  sprawdziło. Strata dwóch punktów boli niesamowicie, gdzie szukać wygranej, jak nie z zespołem z dołu tabeli. Przedsezonowy plan minimum osiągnięcia 18 punktów w rundzie jesiennej, nie został zrealizowany.

Ale zacznijmy od początku. Tarnovianie w pierwszej części dominowali nad rywalem. Swoje okazje w początkowych minutach kolejno marnowali jednak Patryk Dydyk, Rafał Zegar, Kamil Wilk oraz Bartłomiej Krużel. Nie zraziło to Biało-Czerwonych, którzy dalej dążyli do zdobycia bramki. Efekt przyszedł w 20 minucie, kiedy  Patryk Dydyk dał prowadzenie dla gości. Niespełna dwie minuty później wynik podwyższył Kamil Wilk po indywidualnej akcji. Gospodarze jeszcze się nie otrząsnęli  po dwóch ciosach, a kolejny zadał Łukasz Noga. Po dość szczęśliwej, sytuacyjnej, piłce sprezentowanej przez obrońców Jadowniczanki, umieścił "futbolówkę" w siatce. Gdy wydawało się, że jest po meczu, a zdobycie kolejnych bramek jest kwestią czasu, do głosu dochodzą miejscowi. Jeszcze przed przerwą, po ładnym uderzeniu Michała Żaka z rzutu wolnego sprzed pola karnego, zmniejszyli dystans bramkowy (nasz bramkarz w tej sytuacji był bez szans). Gra ożywiła się. Bliscy zdobycia kolejnej bramki byli Kamil Wilk (trafił w poprzeczkę), oraz Mateusz Baruch, przenosząc po centrze piłkę nad bramką. Jadowniczanka nie pozostawała dłużna i tuż przed przerwą również zagroziła bramce Szymona Leśniaka. Strzał napastnika gospodarzy zatrzymała poprzeczka. Było to ostrzeżenie, że Jadowniki jeszcze ostatniego słowa w tym meczu nie powiedziały.  Kilka minut po przerwie, łapią kontakt na 2:3. W naszych szeregach wkrada się sporo nerwowości, zawodnicy tracą płynność w grze. Rywale przeciwnie, dostali wiatr w żagle. Z minuty na minutę zwiększają zaangażowanie w poczynania ofensywne.  Raz po raz nękają naszą defensywę. Kilkukrotnie dobrą postawą popisuje się Szymon Leśniak i na wysokości zdania stają obrońcy Tarnovii. Napór Jadowniczanki udawało się powstrzymywać, aż do 83 minuty. Po rzucie rożnym, w zamieszaniu na polu karnym,  z  piątego metra Rufin Wójtowicz skierował piłkę do siatki Tarnovian . Tak oto z 0:3 zrobiło się 3:3. Końcowe minuty to bezowocne starania podopiecznych Wojciecha Gucwy do zdobycia kompletu punktów.

 

Jesienna runda ligowa dobiegła końca. Do rozegrania pozostał jeszcze zaległy mecz pucharowy. Będzie w przerwie zimowej wystarczająco dużo czasu, by zarząd klubu i szkoleniowcy podjęli skuteczne decyzje, poprawiające stronę organizacyjną, stabilność kadrową, które owocować powinny podniesieniem jakości  poczynań naszego zespołu. Najstarszy klub sportowy Tarnowa bardzo tego potrzebuje.  Liczymy na was Panowie!

 

 


  • Komentarzy [0]
  • czytano: [453]
 

Musisz się zalogować, aby dodawać komentarze.

Reklama

Wyszukiwarka